Paweł Pawelec

Zapewne świat toczyłby się nadal bez polotu…. gdyby nie to, że pewnego zimowego miesiąca, nagle i bez jakiegokolwiek ostrzeżenia ujrzał światło owoc miłości pięknej, wygadanej księgowej i nadobnego, wielce umuzykalnionego warszawskiego taksówkarza.

Dziecię dostało na imię Paweł, bo jak mawiał jego ojciec: to imię które dobrze brzmi w ustach płonących miłością kobiet… Tamtego dnia stało się pewne, że nic już nie będzie takie samo (przynajmniej w Warszawie!).

Jako pięciolatek, otrzymał pod choinkę swój pierwszy instrumencik – harmonijkę ustną – i zakaz hałasowania w domu. Nic to! Pafcio wraz ze swoim instrumentem chadzał do pobliskiego parku, w który rozwijał swoją muzyczną pasję. Wzruszone drzewa traciły korę, onieśmielone jego muzykowaniem, gołębie z przerażeniem przeniosły się na Plac Zamkowy, zaś grupka dzielnicowych pijaczków przeniosła się w popłochu z Woli na Żoliborz. Za ten czyn Pafcio otrzymał swoją pierwszą gitarę akustyczną (prod. ZSRR) od burmistrza, w ramach podziękowania za walkę z miejscową łobuzerią.Tak się właśnie zaczęła jego wielka, życiowa przygoda z muzyką i szeroko rozumianą rozrywką pisaną przez WIELKIE „R”…

Z czasem życie Pawła nabierało nowych, zadziwiających kształtów (i rumieńców…). Liceum… Studia… Studia… Studia! Jedna koleżanka… Druga koleżanka… Jedenasta koleżanka… Znajoma koleżanka koleżanki jedenastej… Wzbudzał zawiść kolegów i zazdrość ojca, a na domiar tego – On i Jego nieźle prezentowana muzyka w warszawskich klubach! Z biegiem dni, z biegiem lat, Pawelca było coraz więcej i więcej… i było o nim coraz to głośniej i głośniej…, aż stało się to, co przepowiedziała mu pewna stara cyganka – Pawełek trafił do Radia ESKA 105 i 6 Warszawa, w którym rozpoczął karierę, jako d.j. i prezenter radiowy. Dziś wszyscy go doskonale znają. To on każdego poranka w ramach „Zjedz Pawelca na śniadanie” z szaleńczą radością i niebywałą energią budzi całą Warszawę.

Wokół siebie skupił najlepszych prezenterów radiowych stolicy, którymi dzielnie dowodzi jako organizator najlepszych imprez plenerowych, firmowych, klubowych, koncertów, przyjęć weselnych… podczas których namawia do stosowania nowych niekonwencjonalnych rozwiązań, czym zaskakuje i rozśmiesza gości do łez. Nigdy nie mówi NIE!

Stworzył potężna maszynę – firmę PAWELEC FACTORY. 12 lat doświadczenia w branży pozwoliło mu zgromadzić inteligentne urządzenia świetlne zwane skanerami a jak się mówi „Jak cię widzą….to aż dech zapiera od ilości kolorów i kombinacji… więc dobrze o tobie mówią i piszą „

Uwielbia wydawać pieniądze, jak każdy mężczyzna, na zabawki! Chwali się gdzie tylko i komu tylko może o zdumiewającej ilości zestawów nagłośnieniowych a pracuje wyłącznie na zestawach kolumnowych Pol-Audio lidera w Polsce takich samych używa Renii Jusis na swoich koncertach i wielu innych wykonawców. Ciekawostką będzie fakt , że szalony ten osobnik ma wyłączność na prowadzenie eleganckich przyjęć weselnych w warszawskich hotelach 5-cio gwiazdkowych dla „dzieciaków” naszej „Polskiej Śmietanki Politycznej” Tia… To On! –

Paweł Pawelec

Newsletter

  • Autokółko
  • DMC
  • Radio ESKA
  • Livemarket.pl
  • Bajecznie.com - fotografia
  • Ludwimar
  • Team UP
  • Tylko ona - suknie ślubne

Ostatnio dodane galerie

© 2015 Pawelec factory